wtorek, 16 grudnia 2014

Sos pieczarkowy.

Witam. Dzisiaj chcę się z Wami podzielić przepysznym sosem pieczarkowym. Jest on idealny do wielu rzeczy - placki ziemniaczane, placki z dyni, ryż, arancini, ale przede wszystkim jest idealnym połączeniem z makaronem. Wegetarianie powinni zdecydowanie włączyć pieczarki do swojego codziennego menu. Nie dość, że zawierają one w sobie spore ilości białka, to dodatkowo dania z nimi w roli głównej dostarczają witaminę D i żelazo, których im często brakuje. A więc zapraszam!

Potrzebne nam będą:
- opakowanie świeżych pieczarek (~450g)
- woda
- ziela angielskie
- 2-3 liście laurowe
- pieprz, sól, przyprawa warzywna
- śmietana 18%

Czas: 1h


Pieczarki obieramy i kroimy. Zalewamy wodą do wysokości pieczarek +~4cm, wrzucamy kilka ziaren ziela angielskiego, liście laurowe, przykrywamy i gotujemy na małym ogniu 30-40 minut. Następnie hartujemy kilka łyżek śmietany (od Was zależy ilość), doprawiamy, podgrzewamy, ale nie gotujemy, przez 5 minut i sos gotowy. Smacznego!


niedziela, 16 listopada 2014

Vinaigrette.

Witam. W tym poście przedstawię Wam przepis na domowy vinaigrette. Składniki na sos każdy z Was posiada w swojej lodówce a i żadnych specjalnych zdolności nie potrzeba do wykonania :) Jak czuć w sosie jest on ze sporą ilością octu i to własnie od francuskiego 'vinaigre' wzięła się nazwa. Ale mimo zawartości oliwy proszę się do niego nie zrażać - wiele diet poleca vinaigrette.

potrzebne będą:
- 1 ząbek czosnku
- olej
- miód
- sok z cytryny
- ocet jabłkowy
- musztarda
- przyprawy

Czosnek zgniatamy i siekamy, wrzucamy do miski. Wlewamy olej, ocet jabłkowy, dodajemy miód, musztardę i sok z cytryny w stosunku 1:1:1:1:1. Następnie próbujemy i bawimy się smakiem! I to jest najlepszą zabawą. Ja lubię potem dodać nieco miodu i więcej soku z cytryny oraz musztardy. Pod koniec dodajemy swoje ulubione przyprawy/zioła. Podajemy do sałatek.
Smacznego!

sobota, 25 października 2014

Arancini z sosem pomidorowym.

Witam, dzisiaj zapraszam na zapoznanie się z klasykiem kuchni sycylijskiej - arancini. Nazwa nawołuje do podobieństwa potrawy do pomarańczy (wł. Arancia).
Moje arancini podałam z zupą-krem z dyni i domowym sosem pomidorowym, który robiłam ze swoim ukochanym. Nieco została urozmaicona: dodałam siekane, prażone z solą w skórce migdały, sok z cytryny oraz kiełki rzodkiewki. Powiem Wam, BOMBA! nie trzeba doprawiać, kwasowość cytryny i słodkość dyni to idealne połączenie, którego dopełnia wyrazistość kiełków. Polecam te połączenie!

Na arancini potrzebne będą:
- szklanka ryżu
- 2 szklanki wody
- warzywa (papryka kolorowa, cebula czerwona)
- żółty ser
- bułka tarta
- olej

Na sos potrzebne będą:
- ok. 400ml domowej pasaty z pomidorów
- 2 pieczarki
- ząbek czosnku
- cebula czerwona
- sól, pieprz

Czas przygotowania: ~1h.

Szklankę ryżu płuczemy w wodzie dopóki nie będzie przejrzysta woda, następnie gotujemy w 1,5 szklance wody. Gdy ryż wchłonie wodę dodajemy 0.5 szklanki wody i bardzo drobno posiekane warzywa. Gdy uzyskamy konsystencję risotto wyłączamy i odstawiamy do ostygnięcia. Kroimy żółty ser w kostkę i lepimy kulki z naszej ryżowej papki. Do każdej kulki dodajemy do środka ser żółty. Obtaczamy w bułce i smażymy do złotego koloru.

Kroimy cebulę i pieczarki i wrzucamy na suchą patelnię. Delikatnie podsmażamy i wlewamy sos. Wyciskamy przez praskę czosnek i gotujemy na małym ogniu przez 5 minut. Gdy sos wyparuje część wody doprawiamy do smaku.

Smacznego!


poniedziałek, 6 października 2014

Szarony!

Witam! Dzisiaj chciałam się z Wami podzielić moim ulubionym smakiem jesieni, o którym opowiadałam wcześniej tu. Moja obecna lokalizacja niestety nie pozwala mi cieszyć się pełną paletą barw jesiennych (tak, przeprowadziłam się do Warszawy) lecz moja pamięć jest pełna wspomnień z mojego rodzinnego miasta, pełna spacerów cichymi uliczkami pobocznych osiedli oraz parku, wylegiwania się na kocu w ostatnich ciepłych promieniach słońca popijając kawę i zajadając croissanty. Wieczory i zachodzące słońce w panoramie pól przy spacerze z psem. Widok spadających liści podczas spaceru ze swoją drugą połówką. To są przepiękne widoki oraz chwile nie do zapomnienia, a jesień jest moją drugą, co do lubienia porą roku (oczywiście zima i sweterki wygrywają!).
Szarony są dla mnie oznaką, że jesień zawitała a święta już niebawem, więc zawsze przy ich kupnie prędzej czy później zacznę się zastanawiać co komu kupić na święta. A to jest katorgą - nigdy nie mam pomysłu, kreatywność równa 0, a jednak wypada, nawet ateiście. 
Wracając do meritum, szarony już w sklepach i na bazarkach, warto się zaopatrzyć w kilka sztuk bo chorować niestety zaczniemy teraz, a persymony są bogate w witaminę C. JEDZMY SZARONY, BĄDŹMY ZDROWI!

To co tu mamy to świeżutki szaron, suszone mango oraz orzechy nerkowca. Proponuję wypróbować tą mieszankę - bomba smaków, dzięki której każdy pojedynczy kubek smakowy jest w swoim własnym niebie.
Smacznego!

niedziela, 7 września 2014

Placuszki z dyni.

Dzisiaj przedstawię Wam placuszki z dyni, która coraz częściej pojawia się już w sklepach. Co prawda sezon dyniowy mamy od lipca, ale z nią jest jak z naleśnikami - te pierwsze nie są zazwyczaj tak smaczne jak te następne. Do końca sezonu (który nadejdzie z pierwszymi przymrozkami) powinniśmy się nią cieszyć jak najczęściej, gdyż są bardzo zdrowe: obniżają cholesterol, usuwają szkodliwe produkty przemiany materii, przyspiesza trawienie. Dodatkowo wspomaga odchudzanie, opóźnia starzenie się skóry, redukuje tkankę tłuszczową a Panie, które są przy nadziei z pewnością się ucieszą z takiego lunchu, gdyż dynia zapobiega mdłościom i wymiotom, oraz działa uspokajająco.
Dynia dzieli się na 20 gatunków i jako pierwsi uprawiali ją Indianie na obecnym terytorium Peru ponad 7 tyś. lat temu. W Europie zaczęła gościć w XVI w. za sprawą Hiszpan.
Zapraszam!

A zatem do placuszków potrzebne nam będą:
- 600-650g dyni
- 1 szklanka mąki
- 2 jajka
- sól, pieprz
- pół szklanki oleju/oliwy


Ucieramy dynię (robot kuchenny/ ręcznie na dużych oczkach) i mieszamy z pozostałymi składnikami. Rozgrzewamy patelnię i smażymy na tyle długo z pierwszej strony, by podczas przerzucania na drugą nie rozpadały się. 
Podajemy na słodko lub wykwintnie, same lub jako dodatek.
Smacznego!




poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Zupa-krem z dyni.

Witam. Dzisiaj zaprezentuję moją wersję zupy-krem z dyni. Jest ona wykorzystywana jako warzywo do jedzenia oraz jako podmiot ozdobniczy.
Zobaczycie, że nawet jeśli ktoś nie lubi dyni, to ta zupa mu posmakuje. (mówię z autopsji)
Zapraszam!
Składniki suche:
- 1 średnia dynia piżmowa
- 1 papryka
- 2 średnie marchewki (ja wzięłam te z wywaru)
- sól, pieprz, zioła do smaku

Składniki mokre:
- 1 porcja 
wywaru
- kilka ml ostrego sosu (ewentualnie)

czas przygotowywania: 1-1,5 godziny (+ czas gotowania wywaru).


Myjemy paprykę i wstawiamy ją do piekarnika na około 200*C. Kroimy dynię w kwadraciki a marchew w małe kawałki. Gdy nasza papryka jest gotowa wrzucamy marchew i dynię do wywaru a paprykę obieramy ze skórki, kroimy w kwadraciki i wrzucamy do wywaru. Gdy dynia jest bardzo miękka blenderujemy całość (blender ręczny;wlewamy do blendera - to co macie w domach) i doprawiamy.
Podajemy ze startym serem, łyżką śmietany kwaśnej oraz prażonymi płatkami migdałowymi.
Smacznego!

piątek, 22 sierpnia 2014

Wywar z warzyw.


Witajcie. Długa nieobecność, wiem, ale za to powracam z podstawą udanej kuchni - wywar warzywny. Potrawa stara jak świat ale i bez niej trudno się obejść. Używana głównie do zup, ale również do sosów, do gotowania w nich najróżniejszych rzeczy dla lepszego smaku.
Smak mojego wywaru tak mnie zdziwił, że postanowiłam go tutaj umieścić. Jeszcze nigdy tak intensywnego, bombardującego kubki smakowe, wprost przypominającego rosół ekstraktu z warzyw nie otrzymałam. Ciekawi? Sprawdźcie! Zapraszam!

Składniki suche:
- 2 marchewki
- 1 duża pietruszka
- 1/3 dużego selera
- 3 listki laurowe
- 5/6 zieli angielskich
- 2 kostki warzywne

Składniki mokre:
- ~1.8l wody (chodzi o to, by nie były to całe 2 litry)

Czas gotowania: ok. 2 godzin

Do garnka wlewamy wodę. obieramy warzywa, kroimy je (oprócz 1/3 selera) na pół (poziomo) i większą część jeszcze na pół. Wrzucamy marchew, pietruszkę i seler do garnka z wodą. Stawiamy na mały ogień, dodajemy liście laurowe, ziela angielskie oraz kostki warzywne. Gotujemy ~2 godziny.
Gotujemy 'na smak' - jak będzie już intensywny smak możemy zdjąć z gazu.
Smacznego!




środa, 21 maja 2014

Lasagne Warzywna

Wbrew pozorom wegetarianie nie mają uboższego menu. Nawet powiedziałabym, że ich menu jest rozwinięte o więcej warzyw, pomysłów i inspiracji niż menu jedzących mięso. Moją najnowszą inspiracją była lasagne warzywna z sosem meksykańskim i beszamelem. Stworzona dla tych, co poszykują ostrych wrażeń. Zapraszam!
Składniki:
- 15 płatów makaronu do lasagne
- porcja sosu meksykańskiego
- porcja beszamelu
- 5 garści startego żółtego sera
- masło i bułka tarta do formy

Temperatura i czas: 180* ; 30 minut

Robimy sos meksykański, w międzyczasie gotując wodę na makaron. Smarujemy formę masłem i wysypujemy bułką tartą i gotujemy makaron zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Rozgrzewamy piekarnik na 180* "góra-dół" i zaczynamy robić beszamel. Wykładamy warstwę makaronu, potem sos, beszamel, ser, makaron, sos, beszamel, ser, makaron, beszamel, ser. Wstawiamy do piekarnika i pieczemy przez około 30 minut.
Smacznego!


piątek, 16 maja 2014

Beszamel

Beszamel dobrze smakuje we wszystkim. Jest nierozerwalny z lasagne czy ze szparagami. Jednak jest to sos długo trzymający w niepewności: uda się czy się nie uda? Trzeba długo mieszać, i niestety długo gęstnieje. Dzisiaj zaprezentuję Wam łatwy przepis, który zawsze mi się udaje. Zapraszam!

Składniki:
- 4 łyżki masła
- 4 łyżki mąki
- 400 ml mleka
- gałka muszkatołowa, pieprz biały do smaku

Rozpuszczamy masło na małym ogniu i dodajemy doń mąkę. Smażymy na lekkim ogniu ciągle mieszając przez około 2 minuty. Zdejmujemy z ognia i wlewamy trochę mleka. Stawiamy na wciąż mały ogień i energicznie mieszamy, wtłaczając jak najwięcej powietrza do sosu. Dolewamy już na ogniu stopniowo coraz więcej mleka i nie przestajemy mieszać. Gdy sos nam gęstnieje, dodajemy gałkę i pieprz.
Smacznego!


niedziela, 11 maja 2014

Sos Meksykański

Sos pomidorowy już mamy, czas więc trochę rozszerzyć możliwości. Sos meksykański, ostry, aromatyczny, wyrazisty nadaje się do makaronów jak i do ryżu. Zapraszam!

Składniki suche:
- 2 średnie marchewki
- 2 średnie cebule
- 2 ząbki czosnku
- 3/4 puszki fasoli czerwonej
- 3/5 puszki kukurydzy
(- lub zamiast oddzielnie jakąś mieszankę kukurydzy i fasoli)
- sól, pieprz, chilli, bazylia do smaku

Składniki mokre:
- duże opakowanie pomidorów krojonych w zalewie
- olej

Czas: 45 minut

Cebulę kroimy i podsmażamy na rozgrzanym oleju. Dodajemy marchewkę posiekaną w ćwiartki i chwilę dusimy. Po 5 minutach dodajemy pomidory, kukurydzę i fasolę, mieszamy. Zostawiamy na małym ogniu i drobno siekamy czosnek. Dodajemy czosnek razem z przyprawami i zostawiamy do lekkiego zredukowania się. Podajemy z makaronem lub ryżem.
Smacznego!


piątek, 2 maja 2014

Placki z bananów

Dzisiaj zaprezentuję dość ciekawą i nietypową formę podania bananów. Placuszki, wyglądające jak ziemniaczane, są bardzo, pomimo jajka, słodkie i idealnie komponują się z lodami, owocami sezonowymi czy bitą śmietaną lub polewą z gorzkiej czekolady. Można je również podawać same, na zimno lub na gorąco. Zapraszam!

(Przepis na 8 placuszków)
Składniki mokre:
- 2 jajka
- olej do smażenia
- odrobina mleka

Składniki suche:
- 2 banany
- owoce do dekoracji

Zasada jest następująca: 1 jajko na 1 banana. Z 1 banana wychodzą 4 placuszki.
Kroimy banana a następnie widelcem robimy w misce z niego papkę. Gdy otrzymamy konsystencję zimnego budyniu wbijamy jajko i dodajemy odrobinę mleka. Mieszamy wszystko do połączenia się składników i smażymy (jak dadzą się przewrócić to najwyższy czas je przewracać, jak będą się rozrywać - trzeba jeszcze podsmażyć daną stronę)
Smacznego!

 

wtorek, 29 kwietnia 2014

deser z kaszy mannej.

Wczoraj pomiędzy nauką doznałam miłej inspiracji. Potrzebowałam czegoś z kopem energetycznym, smacznego i działającego od razu. I oto co wymyśliłam. Zapraszam!

Składniki suche:
- 3 łyżki czubate kaszy mannej
- banan
- garść słupków lub 2 garści płatków z migdałów
- łyżeczka płatków kokosowych
- kawałek kory cynamonu

Składniki mokre:
- 250ml mleka + odrobinę

Czas: około 15 minut

Rondel na mleko przemywamy wodą by mleko się nie przypaliło i wlewamy szklankę mleka i dodajemy cynamon. Kaszę manną wrzucamy do szklanki i zalewamy mlekiem by zaczęła pęcznieć. Gdy mleko się zagotowało, wyjmujemy cynamon i dodajemy kaszę ciągle mieszając. Gdy kasza będzie gęsta, dodajemy migdały, wyłączymy gaz i kroimy banana w plastry. Wlewamy połowę kaszy do wysokiej szklanki, układamy część bananów, zalewamy resztą i znowu kładziemy trochę bananów i posypujemy kokosem. Jemy na zimno lub na ciepło.
Smacznego!

P.S. cynamon można użyć więcej niż raz. Dobrze komponuje się w kakao.


środa, 23 kwietnia 2014

Szaron, Kaki, Hurma, Hebanek, Persymona czy Sharon?

Dzisiaj zapraszam na rozprawkę na temat mojego ulubionego owocu, o wielu nazwach i twarzach. Przedstawiam Wam Szarona.

ETYMOLOGIA:
 Naukowa nazwa rodzaju pochodzi od słów „Dios” (διός) i „pyros” (πυρος), gdyż tak starożytni Grecy określali owoc miejscowej hurmy kaukaskiej – „owoc bogów”, „Dios pyros” („ogień Zeusa”). Angielska nazwa hurmy, „persimmon” – spolszczona na „persymonę” – wywodzi się z języka Algonkinów, Indian północnoamerykańskich, i oznacza „suchy owoc”.

OPIS: 
 Jest to słodki, soczysty, pomarańczowy owoc, z bardzo smacznymi, podłużnymi 'chrząsteczkami', które przyjemnie 'wybuchają' między zębami. Najczęściej spotykamy się z rodzajem z chińskich upraw, pod handlową nazwą szaron lub kaki. Jednakże jest o wiele więcej rodzai: urodzaj jest liczny i w zależności od ujęcia zawiera różną liczbę gatunków i taksonów niższego rzędu. Według "The Plant List" rodzaj liczy 742 gatunki o zaakceptowanych nazwach, a łącznie nazw gatunków (włączając synonimy) zarejestrowano 1257. Dzieli się na dwie kategorie:- odmiany, których owoce są bardzo cierpkie, zanim w pełni dojrzeją- odmiany niewykazujące podobnych właściwości.Owoce mogą występować w różnych wariantach kolorystycznych - od jasnego, żółtopomarańczowego po ciemny, pomarańczowoczerwony. Persymona cierpka nadaje się do jedzenia dopiero wtedy, kiedy dojrzeje i zmięknie (w konsystencji powinna przypominać galaretkę). 

ZDORWOTNIE: 
 Owoc jest bogaty w witaminę A, C oraz w błonnik a kolor nadaje duża dawka karotenu. Oprócz tego zawiera rozmaite związki fotochemiczne wykazujące działanie przeciwutleniające - należą do nich m.in. proantocyjanidyna, epikatechina oraz kwasy - galusowy i p-kumarynowy. Należy jednak pmiętać, by nie jeść owoców niedojrzałych - zawierają taninę szibuol, która ulega polimeryzacji przy kontakcie z kwasem. W razie spożycia dużych ilości (u człowieka, około 1 kg), polimeryzacja taka może nastąpić w żołądku i doprowadzić do powstania bezoaru. Ponad 85% fitobezoarów (diospyrobezoarów) powstaje po spożyciu niedojrzałych owoców hurmy. Liście persymony stosowane są w chińskiej medycynie do leczenia rozmaitych schorzeń: gorące okłady przykłada się w miejsce ukąszenia przez węże i na podrażnioną skórę, napój z gotowanych liści służy do obniżania ciśnienia, zmniejszenia krzepliwości krwi oraz leczenia nowotworów. Dodatkowo wyciąg z szarona silnie hamuje rozwój komórek białaczki i powoduje ich obumieranie, jak również obniża cholesterol. Mimo to, owoc jest bardzo kaloryczny. Na 100g przypada:
Energia: 293 kJ/69kcal
Proteiny: 0,58g
Tłuszcze: 0,19g
Węglowodany: 18,59g
Cukry: 12,53g
Błonnik: 3,6g
Witamina A: 267µg
Witamina E: 0,8mg
Witamina K: 10µg
Niacyna: 0,4mg
Witamina B5: 0,2mg
Witamina B6: 0,1mg
Biotyna: 0,3µg
Witamina B9: 7,5µg
Witamina C: 15mg
Sód: 1mg
Potas: 161mg
Wapń: 8mg
Selen: 6 μg
Ryboflawina: 2,5mg
Żelazo: 0,15mg
Fosfor: 25mg
Magnez: 8mg
Cynk: 0,1mg
Miedź: 0,1mg
Mangan: 0,4mg
Jod: 1,8µg

CIEKAWOSTKI:
 Jest możliwe, iż owoc hurmy kaukaskiej o naukowej nazwie Diospyros lotus to lotus wspomniany przez Homera w Odysei.
Koniom czasem smakują owoce hurmy rosnącej na ich pastwiskach, co może doprowadzić do ich choroby



poniedziałek, 21 kwietnia 2014

Mazurek Migdałowy.

Dzisiaj, już po wielkim bum na mazurki, chcę Wam pokazać fajny i przyjemny przepis na mazurka, dość odbiegającego od tradycji. Jak zazwyczaj u mnie, mało roboty a wielki efekt. Zapraszam!

Składniki suche:
- 400 g zmielonych migdałów
- 450 g cukru

Składniki mokre:
- ok. 2/5 szklanki białka

Temperatura i czas: 180* ; 35-40 minut

W makutrze ucieramy zmielone migdały z połową cukru. Ubijamy białka i dodajemy do makutry. Wychodzi nam konsystencja mokrej ziemi, którą przekładamy do formy. Wkładamy do nagrzanego piekarnika. Gdy mazurek się piecze, jakoś 15 minut przed końcem pieczenia, przesypujemy drugą połowę cukru na patelnię i roztapiamy go, tworząc karmel. Gdy ciasto jest gotowe, polewamy je od razu po wyciągnięciu z piekarnika karmelem zdjętym z ognia. Możemy zacząć przystrajać.

Mała degresja: mi strasznie dużo wyszło karmelu. Możecie robić go z 90g cukru. Jak nie będzie chciał się robić karmel, można dodać ze 2 łyżki wody.
Smacznego!



niedziela, 20 kwietnia 2014

Krem czekoladowy.

Dzisiaj o kremie czekoladowym współgrającym z babeczkami z ciasta kruchego. Nie jest on wybitnie pracochłonny, lecz wymaga trochę czasu. ale o tym zaraz przeczytacie. Krem również nadaje się do tart, biszkoptów, tortów, jak również wydaje mi się, że i lody można z niego zrobić :) Zapraszam!

Składniki suche:
- 2 opakowania budyniu czekoladowego
- tabliczka gorzkiej czekolady
- 1/3 szklanki cukru
- 2 opakowania śmietan-fixu
- 3 łyżeczki cukru-pudru

Składniki mokre:
- 2,5 szklanki mleka
- 1,5 szklanki śmietanki kremówki

Czas przygotowania: 2-2,5 h

Odmierzamy pół szklanki mleka, przelewamy do większego nieco pojemnika i rozprowadzamy stopniowo w nim 2 opakowania budyniu. Pozostałe 2 szklanki mleka wlewamy do garnka i wrzucamy doń pokruszoną czekoladę i cukier, mieszamy do rozpuszczenia składników jak również i do zagotowania. Gdy zagotuje nam się mleko, zestawiamy z ognia i dodajemy doń naszą masę budyniową ciągle mieszając. Stawiamy ponownie na ogniu, mieszając doprowadzamy do wrzenia i odstawiamy do ostygnięcia (mi po 1,5h wystygła masa). Miksujemy ochłodzoną śmietankę wraz ze śmietan-fixami i 3 łyżeczkami cukru-pudru. Miksujemy również naszą masę budyniową by nie było gródek i stopniowo dodajemy do bitej śmietany. Miksujemy do uzyskania gładkiej konsystencji. Voila, krem czekoladowy gotowy.
Doskonale się komponują z babeczkami z ciasta kruchego, na które przepis znajdziecie tutaj.
Smacznego!!


sobota, 19 kwietnia 2014

Ciasto Kruche.

Dzisiaj przedstawię Wam ciasto kruche. Właściwie półkruche, które świetnie nadaję się na ciasteczka, babeczki, szarlotkę, tarty słodkie etc. Jest to stary przepis mojej Babci, niezawodny. Zapraszam!

Składniki suche:
- 2 szklanki mąki pszennej
- 1 szklanka mąki ziemniaczanej
- 1 szklanka cukru-pudru
- 3 łyżeczki proszku do pieczenia
- cukier waniliowy

Składniki mokre:
- pół kostki Masła Roślinnego
- 3,4 żółtka (mogą być gotowane, może być 1 gotowane a 2 lub 3 zwykłe, może być pół na pół, mogą być wszystkie niegotowane)
- niecałe opakowanie małej śmietany 18%

Temperatura i czas: 175* ; do złotego koloru

Mąki, cukier, proszek do pieczenia siekamy z pokrojonym masłem, następnie rozprowadzamy gródki masła ręcznie (ja biorę w garść mieszankę z mąk, cukrów, proszku i masła w dłonie i pocieram o siebie dłońmi jakbym rozpalała ognisko za pomocą pocieranego patyka o ściółkę i kawałek drewna) (UWAGA!! Jeżeli dodajemy gotowane jajka to do mieszanki sypkie+masło również dodajemy pokrojone żółtka i ucieramy razem z nimi). Gdy otrzymamy konsystencję sypką bez gródek masła zabieramy się za rozkłócenie surowych żółtek ze śmietaną i cukrem waniliowym w oddzielnym pojemniku. Gdy mamy to gotowe dodajemy do sypkiej części naszego ciasta i mieszamy, następnie ugniatając w celu dokładnego połączenia się składników. Gdy mamy już pewność, ze składniki są dobrze połączone przestajemy wyrabiać - kruche nie lubi być molestowane. Wstawiamy na min. 30 minut (im dłużej leżakuje w lodówce tym bardziej jest kruche) do lodówki. Po upłynięciu pożądanego czasu możemy robić ciasteczka, babeczki, tarty, ciasta itp.
Smacznego!

wtorek, 18 marca 2014

Muffiny z dynią.

Po tym, jak dynia piżmowa wpadła mi w ręce postanowiłam w jakiś ciekawy sposób ją wykorzystać. Miałam ochotę na coś słodkiego i wymyśliłam, że zrobię muffiny. Czy mi się udało? Jak najbardziej. A efekty możecie sami spróbować przyrządzając je sami ;) Zapraszam!

Składniki suche:
- 200 g startej dyni
- 150 g mąki
- 100 g cukru
- łyżeczka proszku do pieczenia
- orzechy/bakalie(co wolicie)
- cynamon do smaku

Składniki mokre:
- 90 ml oleju (rzepakowy najlepszy)
- 2 jajka

Temperatura i czas: 175* ; ok. 25 min (do 'suchego patyczka')

Włączamy piekarnik by się zaczął nagrzewać, bardzo szybko się robi te muffiny. Jaja ubijamy z cukrem na masę koloru ecru (bardzo jasny Panowie ;P). Uzyskawszy już ten kolor dodajemy resztę składników (orzechy dodałam na końcu). Formę wykładamy papilotkami, nalewamy do 4/5 wysokości i wkładamy do nagrzanego piekarnika. Pieczemy do 'suchego patyczka' (około 25 minut). Podajemy na ciepło i na zimno.
Smacznego!


niedziela, 9 marca 2014

Lasagne ze szpinakiem.

Dziś zaprezentuję potrawę kuchni włoskiej, a mianowicie lasagne. Z racji mojego eksperymentalizmu kulinarnego, z płatów makaronu zrobiłam cannelloni. Ale zachęcam do zrobienia zwykłej lasagni, gdyż dużo jest robienia, a efektu i tak nie widać. Zapraszam!

Składniki suche:
- 13-15 płatów makaronu (jeżeli zawijacie w cannelloni, jak nie to mniej)
- ser typu feta (wedle uznania; ja dodałam jakieś 150g)
- ser żółty (do posypania beszamelu)
- 3 łyżki mąki
- opakowanie siekanego mrożonego szpinaku (450g)
- 2 duże ząbki czosnku
- pieprz: kolorowy biały, sól, gałka muszkatołowa, chilli do smaku

Składniki mokre:
- 3 łyżki śmietany 18%
- 3 łyżki masła
- 300 ml mleka
- 1 jajko

Temperatura i czas pieczenia: 170* ; 30 minut

Szpinak wyjmujemy z opakowania, wkładamy do rondla, czekamy aż się rozmrozi (dla tych niecierpliwych można co jakiś czas dziugać by powstały mniejsze kawałki, szybciej się rozmrozi). Po rozmrożeniu się szpinaku dodajemy 3 łyżki śmietany, czosnek (ja jeden przecisnęłam przez praskę a drugi pokroiłam w cienkie półtalarki) i wstawiamy na mały ogień, co jakiś czas mieszając i czekając aż będzie 'puszczał do nas oczko'. Wtedy gasimy ogień, doprawiamy solą, pieprzem kolorowym i chilli i odstawiamy do ostygnięcia. (Wstawiamy wodę na makaron, jeżeli jest oczywiście to wymagane na opakowaniu i w międzyczasie gdy robimy beszamel obgotowujemy płaty lasagni) W rondelku rozpuszczamy na małym ogniu masło, następnie dodajemy doń mąkę by utworzyć zasmażkę i podsmażamy 2-3 minuty. Po tym czasie dodajemy stopniowo mleko ciągle mieszając i wtłaczając jak najwięcej powietrza do sosu. Pod koniec doprawiamy białym pieprzem i gałką muszkatołową. Do naszego chłodnego sosu dodajemy pokruszony ser feta i jajko. Mieszamy i wykładamy stopniowo: makaron, sos, beszamel (chyba że zawijamy w cannelloni, to wtedy beszamelem polewamy tylko górę). Posypujemy warstwę beszamelu serem żółtym i wstawiamy do nagrzanego piekarnika.
Smacznego!



piątek, 7 marca 2014

Pancakes z prawdziwej śmietanki.

O pancakes już było, lecz na pewno nie z takim składnikiem. Prawdziwa wiejska śmietanka uczyniła istną ambrozję z rozpowszechnionych szczególnie w Ameryce. Te małe cuda z dodatkiem naturalnej, słodkiej śmietanki są takie delikatne, że aż rozpływają się w ustach. Dosłownie. Są mega delikatne, mięciutkie, kremowe, słodkie. Ale, musicie sami spróbować by się przekonać o czym mówię. Polecam!

Składniki mokre:

- 2 szklanki prawdziwej śmietanki słodkiej
- 2 jajka
- pół szklanki oliwy

Składniki suche:
- 2 szklanki mąki
- pół szklanki cukru-pudru (jeżeli śmietanka jest słodka wystarczy 1/4 szklanki)
- 2 czubate łyżeczki proszku do pieczenia
- 2 łyżeczki sody

Wrzucamy wszystko do miski i miksujemy na gładką masę. Rozgrzewamy patelnię (bez oleju/masła - już jest to w cieście) i smażymy placki pancakesowe do złotego koloru z obu stron. Dodatki dowolne. ( u mnie wystąpiły: mango, płatki migdałów, posypka czekoladowa i syrop klonowy)
Smacznego!


środa, 5 marca 2014

Pasta jajeczna.

Pasta jajeczna, jest polskim kulinarnym wynalazkiem. Historia głosi, że kiedy niejaki Trześniewski Franciszek na przełomie XIX i XX wieku wyemigrował za polskimi posłami do C.K. parlamentu w Wiedniu, w 1902 roku otworzył małą restauracyjkę, w której serwowano klientom kanapki z różnymi pastami, w tym pastą jajeczną, rzeczą wówczas w Austrii nieznaną. Kanapki można do tej pory zjeść w owej restauracyjce, gdzie większość z nich jest przyrządzana wg niezmiennej od 1902 roku receptury.
Pragnę napomnieć, że Polacy na uchodźstwie w Austrii są bardzo pomysłowi. niespełna 219 lat wcześniej, polski szpieg, szlachcic i dyplomata Jerzy Franciszek Kulczycki, po oblężeniu Turcji nad Wiedniem (wygrana Wiednia) wymyślił Caffee Latte oraz przyczynił się do powstania Croissantów (pisałam o tym wcześniej przy przepisie na croissanty i w ciekawostkach o kawie). Cudze chwalimy, nie wiedząc, że to Polak był.
Pasta jajeczna jest chyba wprost stworzona na weekendowe leniwe śniadania. Na delikatnie posmarowanej masłem grzance, jeszcze ciepłej, rozsmarować pokaźną ilość pasty, do tego wypić kawę. Czy można lepiej zacząć dzień? Zapraszam!

Potrzebne nam będą:
- 3 jajka
- 2 łyżki majonezu
- sól, pieprz
- szczypiorek/rzodkiewka (co lubicie)

Jajka myjemy i wkładamy do osolonej wody, stawiamy na ogień. Od czasu aż woda zacznie się gotować odliczmy maksymalnie 10 minut i wyjmujemy jajka. Obieramy, kroimy je jak również nasze dodatki i przyprawiamy. Na koniec dodajemy majonez i mieszamy. Podajemy na gorących grzankach.

Porada: Po ugotowaniu zanurzamy jajka w zimnej wodzie (ja nalewałam zimnej do garnka aż będzie gorąca woda wypchana). Dzięki temu łatwo obierzemy jajka.
Smacznego!


wtorek, 4 marca 2014

Warzywa zapiekane pod beszamelem serowo-paprykowym.

To danie można traktować jako czyszczenie lodówki. Warzywa + beszamel. Czy można wyobrazić sobie coś piękniejszego? Tak, warzywa + beszamel SEROWY.
Zapraszam!

Składniki suche:
- pół brokuła
- cukinia
- 2 marchewki
- pół puszki groszku zielonego
- 2 łyżki masła
- 2 łyżki mąki
- 3 garści startego żółtego sera
- przyprawy: papryka, sól, pieprz, liść laurowy, parę ziaren ziela angielskiego

Składniki mokre:
- 1.5 szklanki mleka
- 2 łyżki oleju

Gotujemy różyczki brokuła i pokrojoną marchewkę na parze, wrzucając do wody liść laurowy i ziela angielskie. Myjemy naszą cukinię i kroimy w plastry.Do rondelka wrzucamy 2 łyżki masła i rozpuszczamy na małym ogniu. Do rozpuszczonego masła wsypujemy mąkę robiąc zasmażkę i podsmażamy 2-3 minuty na delikatnym ogniu. Następnie zdejmujemy rondelek z ognia, dodajemy mleko energicznie mieszając i wtłaczając jak najwięcej powietrza. Stawiamy na ogień i zabieramy się do tarcia sera (można też kilka plasterków drobno posiekać, i tak to musi się rozpuścić). Co jakiś czas mieszając nasz beszamel delikatnie obsmażamy przez 5 minut z obu stron cukinię by nie była surowa po pieczeniu. Do beszamelu dodajemy 2-3 łyżeczki papryki, pieprz i sól i pozostawiamy na 20 minut jak najczęściej mieszając. Zdejmujemy warzywa z pary gdy będą al dente, szykujemy naczynie do pieczenia i przerzucamy połowę naszych wszystkich warzyw. Po dojściu beszamelu, wrzucamy doń ser i mieszamy do rozpuszczenia,wylewając potem pół na nasze warzywa w naczyniu. Zasypujemy resztą warzyw, polewamy resztą sosu, przykrywamy i wstawiamy do pieca do czasu aż beszamel zacznie bulgotać. Wtedy zdejmujemy przykrywkę i pieczemy przez 5 kolejnych minut.
Smacznego!

Mała degresja: Można zostawić garść sera i posypać wszystko przez pieczeniem. Utworzy się wtedy pyszna serowa skorupka. Musimy wtedy jednak przyszykować więcej o garść przed gotowaniem.

czwartek, 27 lutego 2014

Hamburger Sojowy

Każdy, kto odmawia sobie mięsa na pewno ma problemy z typowymi 'fast foodami'. Hamburger jako potrawa i jako słowo wywodzi się od befsztyka po hambursku (ang. hamburger steak). Kotleta z siekanej wołowiny wprowadzonego do kuchni amerykańskiej przez imigrantów z Niemiec. Hamburgera wymyślił w 1904 roku garncarz Fletcher Davis. Podejmował się on gotowania podczas wystaw garncarskich, a także prowadził bar w Teksasie. Zaproponował on swoim gościom mielony kotlet na grzance z sałatą, musztardą i majonezem. Wpadłam na pomysł, na pewno znany Wam, wegetariańskich hamburgerów. Proste w wykonaniu i nader smaczne. Zapraszam :)

Składniki suche:
- bułka z ziarnami
- 2 kotlety sojowe
- plaster żółtego sera
- kilka strzępków sałaty
- kilka plasterków ogórka kiszonego
- łyżeczka cebulki prażonej
- pół kostki warzywnej
- trochę masła
- 3 łyżki bułki tartej

Składniki mokre:
- 2 łyżki oleju
- 250 ml gorącej wody
- Keczup, majonez, sosy hamburgerowe (co lubicie)

Czas: 15 minut

W gorącej wodzie rozpuszczamy pół kostki warzywnej i wrzucamy nasze kotleciki, zostawiając w wodzie na czas opisany na opakowaniu. Bułkę kroimy poziomo i smarujemy masłem. Rozgrzewamy olej na patelni gdy nasze kotleciki już dojdą. Obtaczamy kotleciki w bułce i smażymy po 3 minuty z obu stron. Przy drugiej stronie kładziemy na patelnię nasze połówki bułki, ser na kotleciki i przykrywamy pokrywką. Bułki smarujemy, wrzucamy kotleciki i warzywa między nie i jemy :) Smacznego! 


piątek, 31 stycznia 2014

Sos Pomidorowy

Sos pomidorowy mojej produkcji przypomina, chyba najsłynniejszy sos do makaronu, sos Bolognese. Wywodzi się on z miasta Bolonia we Włoszech. Mimo że jest to sos pomidorowy, Włosi dorzucali do niego, oprócz mięsa, wszystkie warzywa, jakie mieli pod ręką, dlatego w mięsnym Bolognese nie ma za dużo pomidorów. Jednakże, z racji mojego wegetarianizmu, Pomidory są tu podstawą do udanego sosu. W obecnej porze roku trudno o świeże, smaczne pomidory, więc będzie on bazować na przecierze pomidorowym (włoskiej marki) oraz na pomidorach z puszki (bez skórek, pokrojonych). Jeżeli macie jakieś świeże, smaczne pomidory, to nie bójcie się ich użyć, wystarczy sparzyć je, zdjąć skórkę i pokroić. Zapraszam!

Składniki suche:
- sól, cukier, pieprz, zioła do smaku
- 2 średnie cebule
- 3 ząbki czosnku
- 2 średnie marchewki

Składniki mokre:

- opakowanie przecieru pomidorowego (500g)
- niecała puszka krojonych pomidorów (400g)
- oliwa/olej do smażenia



Gotujemy na parze marchew pokrojoną w drobną kostkę na chwilę przed al dente. Na głębokiej patelni/ w rondlu rozgrzewamy oliwę/olej i dodajemy pokrojoną cebulę oraz czosnek. Doprawiamy ziołami i małą ilością soli i smażymy pod przykryciem przez 10 minut. Następnie dodajemy nasze pomidory i przecier oraz przerzucamy marchew do wszystkiego. Mieszamy oraz doprawiamy cukrem, pieprzem, solą i ziołami. Gotujemy na małym ogniu przez minimum 30 minut. Podajemy z makaronem i startym serem lub jako sos w zapiekance makaronowej.


Jeżeli nie chcemy by nasz sos się za bardzo zredukował, warto gotować przez większość czasu pod przykryciem.
Smacznego!



środa, 29 stycznia 2014

Naleśniki Zwyczajne

Mam już tutaj przepis na przepyszne pancakes, to dlaczego nie podać przepisu na bardziej rozpowszechnione w Polsce naleśniki? Ich geneza jest nieznana, ale ważne jest, ze pasują do wszystkiego, a dodatkowo łatwo je przyrządzić. Można kombinować na przeróżne sposoby, od podania na słodko z dżemem do wytrawnego dania z nadzieniem z warzyw. Tą kwestię zostawiam Wam, a tymczasem zapraszam na naleśniki!

Składniki suche:
- 1.5 szklanki mąki
- łyżeczka cukru
- szczypta soli

Składniki mokre:
- 1 szklanka mleka
- 1 szklanka wody
- 2 jajka
- 2 łyżki oliwy

Wszystkie składniki dokładnie mieszamy na gładką masę. Rozgrzewamy patelnię (ja smażyłam 'na sucho', gdyż olej już jest w cieście) i wylewamy chochlę wazową na gorącą patelnię, manewrując patelnią by ciasto dokładnie pokryło powierzchnię grzewczą. Smażymy z dwóch stron. Można podawać gorące lub zimne.
Z moich rad, warto dodać więcej mleka niż wody, np. 1.5 szklanki mleka i 0.5 szklanki wody. Dobrze też by woda była lekko gazowana, to wtedy nasze naleśniki będą puszyste :)
Z ciekawostek powiem, że kiedyś dawno temu z braku chęci i nasilenia się lenistwa, wykorzystałam naleśniki jako makaron do pomidorowej. Powiem Wam, że kubki smakowe oszalały, nie wiem czy przez pyszną zupkę mamusi czy przez naleśniki, czy przez połączenie obydwu smaków. Także polecam :)
Sami dobrze wiecie jak najbardziej Wam smakują naleśniki, więc wybór zostawiam Wam ;)
Smacznego!