Pasta jajeczna, jest polskim kulinarnym wynalazkiem. Historia głosi, że kiedy niejaki Trześniewski Franciszek na przełomie XIX i XX wieku wyemigrował za polskimi posłami do C.K. parlamentu w Wiedniu, w 1902 roku otworzył małą restauracyjkę, w której serwowano klientom kanapki z różnymi pastami, w tym pastą jajeczną, rzeczą wówczas w Austrii nieznaną. Kanapki można do tej pory zjeść w owej restauracyjce, gdzie większość z nich jest przyrządzana wg niezmiennej od 1902 roku receptury.
Pragnę napomnieć, że Polacy na uchodźstwie w Austrii są bardzo pomysłowi. niespełna 219 lat wcześniej, polski szpieg, szlachcic i dyplomata Jerzy Franciszek Kulczycki, po oblężeniu Turcji nad Wiedniem (wygrana Wiednia) wymyślił Caffee Latte oraz przyczynił się do powstania Croissantów (pisałam o tym wcześniej przy przepisie na croissanty i w ciekawostkach o kawie). Cudze chwalimy, nie wiedząc, że to Polak był.
Pasta jajeczna jest chyba wprost stworzona na weekendowe leniwe śniadania. Na delikatnie posmarowanej masłem grzance, jeszcze ciepłej, rozsmarować pokaźną ilość pasty, do tego wypić kawę. Czy można lepiej zacząć dzień? Zapraszam!
Potrzebne nam będą:
- 3 jajka
- 2 łyżki majonezu
- sól, pieprz
- szczypiorek/rzodkiewka (co lubicie)
Jajka myjemy i wkładamy do osolonej wody, stawiamy na ogień. Od czasu aż woda zacznie się gotować odliczmy maksymalnie 10 minut i wyjmujemy jajka. Obieramy, kroimy je jak również nasze dodatki i przyprawiamy. Na koniec dodajemy majonez i mieszamy. Podajemy na gorących grzankach.
Porada: Po ugotowaniu zanurzamy jajka w zimnej wodzie (ja nalewałam zimnej do garnka aż będzie gorąca woda wypchana). Dzięki temu łatwo obierzemy jajka.
Smacznego!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za komentarz oraz zapraszam częściej!
smacznego :)