Upał, suche powietrze, zero chmur... innymi słowy żyć się odechciewa, a póki co jeszcze mam wakacje. Jest zdecydowanie za ciepło. Co może pomóc? Szybki, prosty i zimny sorbet truskawkowy :)
Wystarczy tylko:
-500g truskawek (obojętne czy mrożone czy świeże)
-2 łyżki soku z cytryny
-szklanka cukry brązowego
Wrzucamy wszystko do blendera i miksujemy na gładką masę.Przekładamy do naczynia, wkładamy do zamrażarki i po 2h mamy pyszny sorbet :) Ja przed podaniem włożyłam do lodówki na 30 minut by nie był bardzo zmrożony tylko delikatny i idealnie schłodzony.
środa, 26 sierpnia 2015
środa, 1 lipca 2015
Mleko sojowe.
Niby blog wegetariański, a podstawy jeszcze nie było - czyli o tym, jakim cudem dopiero pierwszy raz zrobiłam mleko sojowe.
Otóż - jako wegetarianka mogę spożywać nabiał od zwierząt - i to mi wystarczyło :) z czystego (przyznaję się, jestem leniuszkiem) lenistwa nie robiłam mleka sojowego. Ale cała procedura bardziej mnie zainteresowała i postanowiłam zrobić swoje (jakkolwiek by to nie brzmiało) mleko sojowe - w końcu zaliczyłam wszystkie egzaminy, sesja zdana - mam wolne (nieskromnie się chwaląc).
Jak wspomniałam, cała procedura nie jest wymagająca. Podejrzewam, że moja 9-letnia siostra cioteczna zrobiłaby to z zawiązanymi oczami (a do kuchni się nie rwie). To jest podobna sytuacja jak z ciastem francuskim - dużego nakładu pracy manualnej tu nie ma.
Chętni? To zapraszam!
Składniki na ok. 1l mleka:
-350g ziaren soi (taką znalazłam, proeko i wgl, więc...)
-2,1l wody
-szczypta soli
-cukier trzcinowy do smaku
Ziarna soi namaczamy (najlepiej na noc). Dobrze jest wymienić wodę co 5-6h. Następnie soję zalewamy w dużym garnku naszymi 2.1l wody i gotujemy. Gdy nasze ziarna nieco zmiękną należy je zmiksować i gotować przez 20 minut. Następnie należy odcedzić ziarna od płynu i voila! Mamy mleko sojowe, które możemy (ale nie musimy) doprawić cukrem do smaku.
P.S. To jest jedyne zdjęcie - szybko je wypiłam.
Smacznego!
Otóż - jako wegetarianka mogę spożywać nabiał od zwierząt - i to mi wystarczyło :) z czystego (przyznaję się, jestem leniuszkiem) lenistwa nie robiłam mleka sojowego. Ale cała procedura bardziej mnie zainteresowała i postanowiłam zrobić swoje (jakkolwiek by to nie brzmiało) mleko sojowe - w końcu zaliczyłam wszystkie egzaminy, sesja zdana - mam wolne (nieskromnie się chwaląc).
Jak wspomniałam, cała procedura nie jest wymagająca. Podejrzewam, że moja 9-letnia siostra cioteczna zrobiłaby to z zawiązanymi oczami (a do kuchni się nie rwie). To jest podobna sytuacja jak z ciastem francuskim - dużego nakładu pracy manualnej tu nie ma.
Chętni? To zapraszam!
Składniki na ok. 1l mleka:
-350g ziaren soi (taką znalazłam, proeko i wgl, więc...)
-2,1l wody
-szczypta soli
-cukier trzcinowy do smaku
Ziarna soi namaczamy (najlepiej na noc). Dobrze jest wymienić wodę co 5-6h. Następnie soję zalewamy w dużym garnku naszymi 2.1l wody i gotujemy. Gdy nasze ziarna nieco zmiękną należy je zmiksować i gotować przez 20 minut. Następnie należy odcedzić ziarna od płynu i voila! Mamy mleko sojowe, które możemy (ale nie musimy) doprawić cukrem do smaku.
P.S. To jest jedyne zdjęcie - szybko je wypiłam.
Smacznego!
sobota, 13 czerwca 2015
Dżem truskawkowo-limonkowy.
Zaczynamy przetwory! Pyszne kombinowanie i odkrywanie nowych smaków to jest to, co lubię :) Pod blokiem codziennie rozstawia się Pani z truskawkami, które mają przepiękny kolor i cudowny aromat! Oczywiście to nie koniec przetworów i już planuję następne. A tymczasem...
Składniki:
- 1 kg truskawek
- 500g cukru
- 1 opakowanie konfiturexu
- 1 limonka
- trochę wody na dno garnka
Truskawki dokładnie myjemy i rozdrabniamy. Podlewamy odrobiną wody dno, by się truskawki nie przypaliły i gotujemy. Limonkę wyparzamy i ucieramy skórkę na małych oczkach a następnie kroimy na pół: z połowy limonki wyciskamy sam sok a z drugiej wybieramy sam miąższ. Gdy zredukujemy do pożądanej gęstości blenderujemy/przecieramy/miksujemy na prawie gładką masę. Dodajemy cukier i ponownie doprowadzamy do wrzenia ciągle mieszając. Po tym, jak się rozpuści cukier, dodajemy stopniowo konfiturex ciągle mieszając, by wszędzie dotarł. Gotujemy 1-2minut, i zdejmujemy z ognia. Nadal mieszamy by ewentualna piana znikła. Przelewamy do słoików, odwracamy wieczkiem do dołu, przykrywamy i zostawiamy na noc.
SŁOIKI: Ja słoiki przygotowałam tak: na początku je dokładnie umyłam, porządnie opłukałam i zalałam do 1/3 wrzątkiem. Zakręciłam i odwróciłam wieczkiem do dołu. Pozostawiłam tak aż do momentu nalewania dżem do słoików. Przed nalewaniem potrząsnęłam słoikiem z wodą i wylałam ją.
Smacznego!
Składniki:
- 1 kg truskawek
- 500g cukru
- 1 opakowanie konfiturexu
- 1 limonka
- trochę wody na dno garnka
SŁOIKI: Ja słoiki przygotowałam tak: na początku je dokładnie umyłam, porządnie opłukałam i zalałam do 1/3 wrzątkiem. Zakręciłam i odwróciłam wieczkiem do dołu. Pozostawiłam tak aż do momentu nalewania dżem do słoików. Przed nalewaniem potrząsnęłam słoikiem z wodą i wylałam ją.
Smacznego!
Update:
piątek, 22 maja 2015
Zakręcona pizza.
Pizza jest przystawką, którą chyba każdy lubi. Niekiedy jednak jej kształt może nudzić lub po prostu nie pasować. Zademonstruję Wam, jak w szybki sposób urozmaicić jej wygląd i zaskoczyć znajomych i rodzinę. Zapraszam!
Przygotowujemy ciasto zgodnie z instrukcją w przepisie wyżej. Gdy mamy gotowe wałkujemy je na 2 placki mniej więcej równej wielkości. Smarujemy jeden placek sosem pomidorowym i okładamy dużą warstwę sera (i ewentualne dodatki i przyprawy). Przykrywamy to drugim płatem ciasta, lekko dociskamy i kroimy w paski. Paski wykręcamy w spiralkę i zaciskamy końce. Pieczemy do chrupiącej skórki i złotego koloru ciasta.
Potrzebne nam będzie pół porcji na pizzę (czyli na 1 placek).
Przygotowujemy ciasto zgodnie z instrukcją w przepisie wyżej. Gdy mamy gotowe wałkujemy je na 2 placki mniej więcej równej wielkości. Smarujemy jeden placek sosem pomidorowym i okładamy dużą warstwę sera (i ewentualne dodatki i przyprawy). Przykrywamy to drugim płatem ciasta, lekko dociskamy i kroimy w paski. Paski wykręcamy w spiralkę i zaciskamy końce. Pieczemy do chrupiącej skórki i złotego koloru ciasta.
Jestem pewna, że każdy będzie chciał tego spróbować, mimo ze to zwykła pizza.
Smacznego!
Smacznego!
niedziela, 26 kwietnia 2015
Kokosanki.
Czy zdarzyło się Wam używać do jakiegoś przepisu tylko żółtek, a białka stały w lodówce czekając na jakiś użytek a koniec końców i tak lądowały w umywalce? Otóż zapowiadam wszem i wobec, że to koniec marnowania białek. Prosty i smaczny przepis na kokosanki odmieni ten smutny los białek. A oto i przepis:
- 3 białka
- 66g cukru
- 66g masła
- 225g wiórków kokosowych
- 2 łyżki mąki
Temperatura i czas pieczenia: 170*, do złotego koloru (~15 minut)
Masło rozpuszczamy w kąpieli wodnej i dodajemy do już rozpuszczonego wiórki kokosowe (ja wymieszałam wiórki, płatki kokosowe i płatki migdałowe). Ubijamy białka ze szczyptą soli, następnie dosypujemy stopniowo cukier i dalej ubijamy. Gdy cukier się rozpuści dodajemy mąkę, szybko mieszamy i dodajemy stopniowo do wiórków z masłem. Układamy placuszki na papierze do pieczenia i wstawiamy do piekarnika.
Smacznego!
- 3 białka
- 66g cukru
- 66g masła
- 225g wiórków kokosowych
- 2 łyżki mąki
Temperatura i czas pieczenia: 170*, do złotego koloru (~15 minut)
Masło rozpuszczamy w kąpieli wodnej i dodajemy do już rozpuszczonego wiórki kokosowe (ja wymieszałam wiórki, płatki kokosowe i płatki migdałowe). Ubijamy białka ze szczyptą soli, następnie dosypujemy stopniowo cukier i dalej ubijamy. Gdy cukier się rozpuści dodajemy mąkę, szybko mieszamy i dodajemy stopniowo do wiórków z masłem. Układamy placuszki na papierze do pieczenia i wstawiamy do piekarnika.
Smacznego!
sobota, 18 kwietnia 2015
Mini tarta z budyniem i musem truskawkowym.
Witam. Dzisiaj mam zaszczyt zaprezentować Wam niezwykle delikatną, kremową i słodko-kwaskowatą mini tartę. Idealna na rodzinne podwieczorki jak również na samotne smuteczki. Do kawy i wina. Na śniadanie i kolację. Jednym słowem - idealną.
Słońce coraz dłużej zagląda do mojej kuchni, bezwstydnie przypominając mi o nadchodzącej coraz to większymi krokami sesji, lecz ja, niestrudzona, toczę z nim walkę na łyżki i widelce. Jest to o tyle nierówna walka, że moje gotowanie nie zajmuje mi tyle czasu, ile owe słoneczko zagląda mi do garów.
Dzisiaj miałam zamiar długo siedzieć nad książkami, więc i dłużej siedziałam tworząc. Książek jak nie ruszyłam, tak chyba nie ruszę.
Za to, ku Waszej i rodziny uciesze, zrobiłam coś na kształt tartaletek. Oczywiście mam tylko ramekiny, więc kształtem nie przypominają ich. Ale mimo wszystko zapraszam!
Posłużyłam się połową przepisu na ciasto (pół)kruche mojej Babci.
Składniki na ciasto:
- szklanka mąki pszennej
- pół szklanki mąki ziemniaczanej
- pół szklanki cukru-pudru
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 4 łyżeczki cukru waniliowego lub pół opakowania cukru wanilinowego
- około 90g masła
- 3 żółtka
- pół opakowania małej śmietany 18%
Składniki na nadzienie:
- 1 opakowanie budyniu
- 450ml mleka
- 250g trustawek
- 3 łyżki cukru
Przygotowujemy ciasto: mąki, cukier puder, proszek do pieczenia mieszamy ze sobą, dodajemy masło i robimy kruszonkę, a w oddzielnym naczyniu łączymy śmietanę, cukier waniliowy/wanilinowy i żółtka. Łączymy wszystko ze sobą, zagniatamy i odkładamy do lodówki na ~1h. Po 30 minutach robimy budyń (ja dodałam jeszcze 3 kostki białej czekolady) wg instrukcji na opakowaniu, lecz z mniejszą ilością mleka. Ostudzamy budyń.
Smarujemy foremki masłem/olejem, wykładamy zimnym ciastem, nakłuwamy widelcem by nie było bąbli i pieczemy do złotego koloru w 175 stopniach. Studzimy ciasto, a w międzyczasie robimy paćkę z truskawek i cukru, lekko podgrzewając i redukując płyny. Na koniec nakładamy budyń, ostudzony mus truskawkowy i posypujemy resztkami surowego ciasta (ja ucierałam na grubooczkowej tarce) i zapiekamy do złotego koloru kruszonki w 200 stopniach.
Smacznego!
Słońce coraz dłużej zagląda do mojej kuchni, bezwstydnie przypominając mi o nadchodzącej coraz to większymi krokami sesji, lecz ja, niestrudzona, toczę z nim walkę na łyżki i widelce. Jest to o tyle nierówna walka, że moje gotowanie nie zajmuje mi tyle czasu, ile owe słoneczko zagląda mi do garów.
Dzisiaj miałam zamiar długo siedzieć nad książkami, więc i dłużej siedziałam tworząc. Książek jak nie ruszyłam, tak chyba nie ruszę.
Za to, ku Waszej i rodziny uciesze, zrobiłam coś na kształt tartaletek. Oczywiście mam tylko ramekiny, więc kształtem nie przypominają ich. Ale mimo wszystko zapraszam!
Posłużyłam się połową przepisu na ciasto (pół)kruche mojej Babci.
Składniki na ciasto:
- szklanka mąki pszennej
- pół szklanki mąki ziemniaczanej
- pół szklanki cukru-pudru
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 4 łyżeczki cukru waniliowego lub pół opakowania cukru wanilinowego
- około 90g masła
- 3 żółtka
- pół opakowania małej śmietany 18%
Składniki na nadzienie:
- 1 opakowanie budyniu
- 450ml mleka
- 250g trustawek
- 3 łyżki cukru
Przygotowujemy ciasto: mąki, cukier puder, proszek do pieczenia mieszamy ze sobą, dodajemy masło i robimy kruszonkę, a w oddzielnym naczyniu łączymy śmietanę, cukier waniliowy/wanilinowy i żółtka. Łączymy wszystko ze sobą, zagniatamy i odkładamy do lodówki na ~1h. Po 30 minutach robimy budyń (ja dodałam jeszcze 3 kostki białej czekolady) wg instrukcji na opakowaniu, lecz z mniejszą ilością mleka. Ostudzamy budyń.
Smarujemy foremki masłem/olejem, wykładamy zimnym ciastem, nakłuwamy widelcem by nie było bąbli i pieczemy do złotego koloru w 175 stopniach. Studzimy ciasto, a w międzyczasie robimy paćkę z truskawek i cukru, lekko podgrzewając i redukując płyny. Na koniec nakładamy budyń, ostudzony mus truskawkowy i posypujemy resztkami surowego ciasta (ja ucierałam na grubooczkowej tarce) i zapiekamy do złotego koloru kruszonki w 200 stopniach.
Smacznego!
wtorek, 17 marca 2015
Cukier waniliowy.
'Wielkanoc już za pasem!' pomyślałam sobie. Babcia jak zwykle będzie gotować, piec, smażyć... Czy chcę, by używała do tego m.in. cukru WANILINOWEGO pozyskiwanego syntetyczne po to, by było złudzenie wanilii w deserach? Nie. Więc ruszyłam do sklepu i zakupiłam laseczkę wanilii, by dać mały prezencik, który dostarczy nam o wiele więcej rozkoszy niż wanilina. Oczywiście ja również się w pieczenie, gotowanie i smażenie włączę, chyba że babcia mnie ubiegnie.
Jak zrobić taki cukier? Nic prostszego. Zapraszam!
Składniki:
- ~szklanka cukru
- laska wanilii
Jeżeli mamy cukier-kryształ proponuję go wpierw lekko zdrobnić (ja użyłam do tego młynka do kawy elektrycznego), jeżeli macie drobny kryształ to świetnie. Wanilię przekrawamy wzdłuż by wydobyć nasionka. Wrzucamy do cukru i, najlepiej za pomocą widelca, wszystko mieszamy by ziarenka nie były w jednej gromadce. Na koniec przesypujemy do naczynia szczelnego, wrzucamy skórę z wanilii i odstawiamy na 2 tygodnie co jakiś czas wstrząsając. Na Wielkanoc będzie akurat!
Smacznego!
Jak zrobić taki cukier? Nic prostszego. Zapraszam!
Składniki:
- ~szklanka cukru
- laska wanilii
Jeżeli mamy cukier-kryształ proponuję go wpierw lekko zdrobnić (ja użyłam do tego młynka do kawy elektrycznego), jeżeli macie drobny kryształ to świetnie. Wanilię przekrawamy wzdłuż by wydobyć nasionka. Wrzucamy do cukru i, najlepiej za pomocą widelca, wszystko mieszamy by ziarenka nie były w jednej gromadce. Na koniec przesypujemy do naczynia szczelnego, wrzucamy skórę z wanilii i odstawiamy na 2 tygodnie co jakiś czas wstrząsając. Na Wielkanoc będzie akurat!
Smacznego!
wtorek, 3 marca 2015
Koktajl truskawkowo-kiwi
Witajcie. Zima sprzyja przybieraniu na wadze. Też tego doświadczyliście? Wiosna już tuż tuż, cieplejsze dni i odkrywanie ciała więc czas przejść na dietę. Przypomniałam sobie dość prosty sposób na zastąpienie podjadania czekoladek czymś zdrowszym. Przedstawiam koktajl.
Jest bardzo nieśmiały, ale za to prosty i wymaga tylko robota kuchennego.
Składniki:
- 250g mrożonych truskawek
- 2 kiwi
- 600ml mleka (/jogurtu/kefiru)
- dużo cynamonu.
Wlewamy mleko, wrzucamy owoce i cynamon, miksujemy i pijemy. Owoce są słodkie więc nie trzeba dosładzać. A po co cynamon? Otóż to on właśnie przyspiesza przemianę materii (tak jak i zielona herbata nie słodzona) dzięki czemu szybciej schudniemy.
Słodkości!
wtorek, 17 lutego 2015
'Mus' owocowy.
Po powrocie z Gdańska odkryłam parę przejrzałych owoców w misce. Żeby się nie zmarnowały postanowiłam je delikatnie przemienić w pyszny dodatek do deserów. Najczęściej smaruję nim naleśniki, ale grzanki z chałki, szarlotka lub lody też są dobrym rozwiązaniem ;) Zapraszam!
Składniki:
- 1 jabłko
- 1 gruszka
- 1 banan
- 3 goździki
- cynamon
- imbir
- woda
- sok z cytryny
- cukier
Czas: ~30 minut
Do garnka wlewamy trochę wody, by pokrywało dno 0.5cm. Kroimy jabłko i gruszkę i wrzucamy od razu do garnka, polewając sokiem z cytryny i właczamy ogień. Dodajemy goździki i przykrywamy. Co jakiś czas dolewamy wody, by owoce nie przywarły i zmiękły. Gdy są miękkie dodajemy banana, skrapiamy sokiem z cytryny, doprawiamy cynamonem i imbirem, dolewamy wody i znów przykrywamy, co jakiś czas mieszając. Gdy będą bardzo miękkie przestajemy je gotować i wyjmujemy goździki.
Można rozdrobnić owoce na mus jak również lekko podziobać łopatką/łyżką by były kawałki owoców.
Smacznego!
Składniki:
- 1 jabłko
- 1 gruszka
- 1 banan
- 3 goździki
- cynamon
- imbir
- woda
- sok z cytryny
- cukier
Czas: ~30 minut
Do garnka wlewamy trochę wody, by pokrywało dno 0.5cm. Kroimy jabłko i gruszkę i wrzucamy od razu do garnka, polewając sokiem z cytryny i właczamy ogień. Dodajemy goździki i przykrywamy. Co jakiś czas dolewamy wody, by owoce nie przywarły i zmiękły. Gdy są miękkie dodajemy banana, skrapiamy sokiem z cytryny, doprawiamy cynamonem i imbirem, dolewamy wody i znów przykrywamy, co jakiś czas mieszając. Gdy będą bardzo miękkie przestajemy je gotować i wyjmujemy goździki.
Można rozdrobnić owoce na mus jak również lekko podziobać łopatką/łyżką by były kawałki owoców.
Smacznego!
sobota, 24 stycznia 2015
Wonton i bulion na ostro.
Witam. Dzisiaj zaprezentuje Wam coś dla wielbicieli ostrych smaków. Danie iście chińskie, aromatyczne, pyszne... rodzaj pierożków popularnych w kuchni chińskiej. Tradycyjnie nadzienie sporządza się z mielonej wieprzowiny, krewetek lub ostryg, oleju sezamowego i sosu sojowego i często podawane bywają w zupach. Ja poszłam na łatwiznę i sporządziłam nadzienie dzięki zasadzie 'nic się nie zmarnuje'. Chcecie wiedzieć więcej? Zapraszam!
Składniki na ciasto na wontony:
- 350 g mąki pszennej
- 250 ml ciepłej wody
- 1/2 łyżeczki soli
- woda do gotowania na parze
Dodatki do bulionu:
- 1 papryczka chilli
- 6 średniocienkich plastrów imbiru
- zapałki z marchewek
- woda do gotowania na parze
Czas: razem ~2h
Zaczynamy od wstawienia warzyw na wywar wraz z dodatkami (oprócz zapałek
z marchewek). Gdy mija 3/4 czasu gotowania bulionu, wszystkie składniki na
wontony zaczynamy zagniatać na elastyczne ciasto (ok. 5-6 minut). Gdy ciasto
mamy gotowe zaczynamy bardzo cienko rozwałkowywać je i wykrajać kółka. A
farsz? I tu pojawia się wykorzystanie zasady 'nic się nie zmarnuje'. Otóż
warzywa z bulionu (bez dodatków, bo by powykręcało) rozgniatamy widelcem i
farsz gotowy. Nadziewamy nasze wontony, gotujemy na parze. Podajemy z
gorącym bulionem i surowymi zapałkami z marchewek.
Smacznego!
Składniki na ciasto na wontony:
- 350 g mąki pszennej
- 250 ml ciepłej wody
- 1/2 łyżeczki soli
- woda do gotowania na parze
Dodatki do bulionu:
- 1 papryczka chilli
- 6 średniocienkich plastrów imbiru
- zapałki z marchewek
- woda do gotowania na parze
Czas: razem ~2h
Zaczynamy od wstawienia warzyw na wywar wraz z dodatkami (oprócz zapałek
z marchewek). Gdy mija 3/4 czasu gotowania bulionu, wszystkie składniki na
wontony zaczynamy zagniatać na elastyczne ciasto (ok. 5-6 minut). Gdy ciasto
mamy gotowe zaczynamy bardzo cienko rozwałkowywać je i wykrajać kółka. A
farsz? I tu pojawia się wykorzystanie zasady 'nic się nie zmarnuje'. Otóż
warzywa z bulionu (bez dodatków, bo by powykręcało) rozgniatamy widelcem i
farsz gotowy. Nadziewamy nasze wontony, gotujemy na parze. Podajemy z
gorącym bulionem i surowymi zapałkami z marchewek.
Smacznego!
niedziela, 11 stycznia 2015
Kruche ciasteczka.
Czy jest tutaj ktoś, kto nie przepadałby za kruchymi, aromatycznymi ciasteczkami, które tuż po ugryzieniu rozpływają się w ustach uwalniając pełen bukiet smaków? Stawiam dolary, że nie ma tu nikogo takiego, bo są one wyśmienite! Proste w przygotowaniu, łączące pokolenia, bo to właśnie przy ich robieniu najlepiej się bawimy. Sama w te święta pojechałam do babci, by podtrzymać tradycję robienia ciasteczek. Przegadałyśmy kilka dni, zrobiłyśmy uszka, pierogi, ciasteczka, ciasta... Udało mi się nawet zwerbować moją siostrę cioteczną, małego urwisa i rozrabiakę, by przyszła i wycinała kieliszkiem kółka na uszka. I ten mały urwis, rozrabiaka, którego wszędzie pełno, nagle zmienił się o 180 stopni: była tak zadowolona, że może pomóc w kuchni, że jest tu potrzebna... Cudowne uczucie. Właśnie od tego są take przepisy: od jednoczenia.
Przepis na kruche ciasto wcześniej już tu zamieszczałam, ale nieco go zmieniłam. Zapraszam!
Składniki suche:
- 2 szklanki mąki pszennej
- 1 szklanka mąki ziemniaczanej
- 1 szklanka cukru-pudru
- 3 łyżeczki proszku do pieczenia
- cukier waniliowy
- opakowanie przyprawy korzennej
Składniki mokre:
- pół kostki Masła Roślinnego
- 3,4 żółtka (mogą być gotowane, może być 1 gotowane a 2 lub 3 zwykłe, może być pół na pół, mogą być wszystkie niegotowane)
- niecałe opakowanie małej śmietany 18%
Temperatura i czas: 175* ; do złotego koloru
Postępujemy jak poprzednio: mąki, cukier, proszek do pieczenia siekamy z pokrojonym masłem, następnie rozprowadzamy gródki masła ręcznie tak jak przy robieniu kruszonki. (UWAGA!! Jeżeli dodajemy gotowane jajka to do mieszanki sypkie+masło również dodajemy pokrojone żółtka i ucieramy razem z nimi). Gdy otrzymamy konsystencję sypką bez gródek masła zabieramy się za rozkłócenie surowych żółtek ze śmietaną i cukrem waniliowym w oddzielnym pojemniku. Gdy mamy to gotowe dodajemy do sypkiej części naszego ciasta wraz z przyprawą korzenną i mieszamy, następnie ugniatając w celu dokładnego połączenia się składników. Gdy mamy już pewność, ze składniki są dobrze połączone przestajemy wyrabiać - kruche nie lubi być zbyt długo wyrabiane, gdyż gubi swą kruchość. Wstawiamy na min. 30 minut (im dłużej leżakuje w lodówce tym bardziej jest kruche) do lodówki. Po upłynięciu pożądanego czasu możemy robić nasze ciasteczka.
Na prawdę zachęcam zaangażować w to dzieci - będą wniebowzięte!
Smacznego!
Przepis na kruche ciasto wcześniej już tu zamieszczałam, ale nieco go zmieniłam. Zapraszam!
Składniki suche:
- 2 szklanki mąki pszennej
- 1 szklanka mąki ziemniaczanej
- 1 szklanka cukru-pudru
- 3 łyżeczki proszku do pieczenia
- cukier waniliowy
- opakowanie przyprawy korzennej
Składniki mokre:
- pół kostki Masła Roślinnego
- 3,4 żółtka (mogą być gotowane, może być 1 gotowane a 2 lub 3 zwykłe, może być pół na pół, mogą być wszystkie niegotowane)
- niecałe opakowanie małej śmietany 18%
Temperatura i czas: 175* ; do złotego koloru
Postępujemy jak poprzednio: mąki, cukier, proszek do pieczenia siekamy z pokrojonym masłem, następnie rozprowadzamy gródki masła ręcznie tak jak przy robieniu kruszonki. (UWAGA!! Jeżeli dodajemy gotowane jajka to do mieszanki sypkie+masło również dodajemy pokrojone żółtka i ucieramy razem z nimi). Gdy otrzymamy konsystencję sypką bez gródek masła zabieramy się za rozkłócenie surowych żółtek ze śmietaną i cukrem waniliowym w oddzielnym pojemniku. Gdy mamy to gotowe dodajemy do sypkiej części naszego ciasta wraz z przyprawą korzenną i mieszamy, następnie ugniatając w celu dokładnego połączenia się składników. Gdy mamy już pewność, ze składniki są dobrze połączone przestajemy wyrabiać - kruche nie lubi być zbyt długo wyrabiane, gdyż gubi swą kruchość. Wstawiamy na min. 30 minut (im dłużej leżakuje w lodówce tym bardziej jest kruche) do lodówki. Po upłynięciu pożądanego czasu możemy robić nasze ciasteczka.
Na prawdę zachęcam zaangażować w to dzieci - będą wniebowzięte!
Smacznego!
czwartek, 8 stycznia 2015
Śniadanie mistrzów.
Ostatnio miałam przeogromną ochotę na powrót do dziecinnych smaków. Dlatego więc postanowiłam zrobić kaszkę manną. Ale z racji mojej jakże ukochanej i uwielbionej chęci do improwizacji kulinarnych, postanowiłam ciut ciut pozmieniać. Zamiast płynnej, mlecznej kaszy zrobiłam papkę z dodatkiem mleka i orzechów. Mleko, jak zawsze w tym daniu u mnie oczywiście, było gotowane z laską cynamonu. Zapraszam!
Składniki:
- 5 łyżek kaszy mannej
- 250ml mleka
- cynamon
- garść orzechów
Czas: ~15 minut
Rondelek płuczemy wodą i nie wycieramy - dzięki temu nasze mleko się nie przypali. Odlewamy nieco mleka do pojemnika z kaszą i resztę wlewamy do rondla, który wstawiamy na mały ogień. Jeżeli mamy laskę cynamonu - super, dodajemy teraz i pozwalamy się mleku z nią zagotować, jeśli nie mamy - dodajemy łyżeczkę mielonego do gotowej kaszy wraz z orzechami. Gdy mleko już się zagotuje, wyjmujemy korzeń i dodajemy namoczoną kaszę ciągle mieszając. Gdy nasza kasza będzie miała konsystencję papki to zdejmujemy rondel z ognia, przekładamy kaszę do miski i posypujemy siekanymi orzechami i ewentualnym cynamonem. Gwarantuję Wam, że będziecie mieli kopa energetycznego! Smacznego!
P.S. Gdy jednak kaszy będzie za mało możecie dodawać nienamoczoną prosto do garnka, z tym, że będzie potrzebowała więcej czasu do pełnego 'dojrzenia'.
Składniki:
- 5 łyżek kaszy mannej
- 250ml mleka
- cynamon
- garść orzechów
Czas: ~15 minut
Rondelek płuczemy wodą i nie wycieramy - dzięki temu nasze mleko się nie przypali. Odlewamy nieco mleka do pojemnika z kaszą i resztę wlewamy do rondla, który wstawiamy na mały ogień. Jeżeli mamy laskę cynamonu - super, dodajemy teraz i pozwalamy się mleku z nią zagotować, jeśli nie mamy - dodajemy łyżeczkę mielonego do gotowej kaszy wraz z orzechami. Gdy mleko już się zagotuje, wyjmujemy korzeń i dodajemy namoczoną kaszę ciągle mieszając. Gdy nasza kasza będzie miała konsystencję papki to zdejmujemy rondel z ognia, przekładamy kaszę do miski i posypujemy siekanymi orzechami i ewentualnym cynamonem. Gwarantuję Wam, że będziecie mieli kopa energetycznego! Smacznego!
P.S. Gdy jednak kaszy będzie za mało możecie dodawać nienamoczoną prosto do garnka, z tym, że będzie potrzebowała więcej czasu do pełnego 'dojrzenia'.
sobota, 3 stycznia 2015
Ryż z warzywami w sosie czosnkowym.
Witam. Dzisiaj pragnę zaprezentować Wam warzywa w sosie rodem z niejednego wietnamskiego baru. Gęsty, słodki i mocno czosnkowy sos jest chyba nie tylko moim ulubionym dodatkiem kuchni wietnamskiej. Idealnie komponuje się z chrupiącymi warzywami i ryżem. Oto przepis. Zapraszam!
Składniki:
- 1 cukinia
- 1 duża marchew
- 3 szalotki
- pół główki czosnku
- papryka
- 200ml wody
- 2 łyżki skrobi ziemniaczanej
- sól, pieprz, cukier, chilli/papryka ostra
- olej do smażenia
- ryż (wedle uznania)
Czas przygotowania: 45 minut.
Zawsze warto przygotować składniki zawczasu, by potem mieć czas na doglądanie potrawy, a więc kroimy warzywa: papryka w słupki, szalotkę w piórka, czosnek miażdżymy i niedbale kroimy w duże kawałki, cukinia w półplasterki a marchew za pomocą skrobaczki. Następnie rozgrzewamy olej ze szczyptą soli (dzięki temu nie będzie na nas pryskać) i wrzucamy szalotkę do zeszklenia się. Następnie stosujemy zasadę 'od najtwardszych', czyli cienka marchew razem z papryką, po 2 minutach cukinia. Po 10 minutach smażenia dodajemy czosnek a po następnej minucie zalewamy to niecałą szklanką wody. Dodajemy skrobię ciągle mieszając aż do zagęszczenia się sosu. Lekko redukujemy zostawiając na małym ogniu przez ok. 3 minuty i doprawiamy. Smacznego!
P.S. Pamiętajcie, że czosnek nie lubi obróbki termicznej - po za długim smażeniu staje się gorzki. Jeżeli chcecie podać z ryżem/makaronem pamiętajcie o wcześniejszym wstawieniu ich do gotowania. Wodę na makaron/ryż wstawcie wraz z rozpoczęciem krojenia warzyw. To jest szybkie danie więc się bez trudu wyrobicie.
Składniki:
- 1 cukinia
- 1 duża marchew
- 3 szalotki
- pół główki czosnku
- papryka
- 200ml wody
- 2 łyżki skrobi ziemniaczanej
- sól, pieprz, cukier, chilli/papryka ostra
- olej do smażenia
- ryż (wedle uznania)
Czas przygotowania: 45 minut.
Zawsze warto przygotować składniki zawczasu, by potem mieć czas na doglądanie potrawy, a więc kroimy warzywa: papryka w słupki, szalotkę w piórka, czosnek miażdżymy i niedbale kroimy w duże kawałki, cukinia w półplasterki a marchew za pomocą skrobaczki. Następnie rozgrzewamy olej ze szczyptą soli (dzięki temu nie będzie na nas pryskać) i wrzucamy szalotkę do zeszklenia się. Następnie stosujemy zasadę 'od najtwardszych', czyli cienka marchew razem z papryką, po 2 minutach cukinia. Po 10 minutach smażenia dodajemy czosnek a po następnej minucie zalewamy to niecałą szklanką wody. Dodajemy skrobię ciągle mieszając aż do zagęszczenia się sosu. Lekko redukujemy zostawiając na małym ogniu przez ok. 3 minuty i doprawiamy. Smacznego!
P.S. Pamiętajcie, że czosnek nie lubi obróbki termicznej - po za długim smażeniu staje się gorzki. Jeżeli chcecie podać z ryżem/makaronem pamiętajcie o wcześniejszym wstawieniu ich do gotowania. Wodę na makaron/ryż wstawcie wraz z rozpoczęciem krojenia warzyw. To jest szybkie danie więc się bez trudu wyrobicie.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)















