środa, 1 lipca 2015

Mleko sojowe.

Niby blog wegetariański, a podstawy jeszcze nie było - czyli o tym, jakim cudem dopiero pierwszy raz zrobiłam mleko sojowe.
Otóż - jako wegetarianka mogę spożywać nabiał od zwierząt - i to mi wystarczyło :) z czystego (przyznaję się, jestem leniuszkiem) lenistwa nie robiłam mleka sojowego. Ale cała procedura bardziej mnie zainteresowała i postanowiłam zrobić swoje (jakkolwiek by to nie brzmiało) mleko sojowe - w końcu zaliczyłam wszystkie egzaminy, sesja zdana - mam wolne (nieskromnie się chwaląc).
Jak wspomniałam, cała procedura nie jest wymagająca. Podejrzewam, że moja 9-letnia siostra cioteczna zrobiłaby to z zawiązanymi oczami (a do kuchni się nie rwie). To jest podobna sytuacja jak z ciastem francuskim - dużego nakładu pracy manualnej tu nie ma. 

Chętni? To zapraszam!

Składniki na ok. 1l mleka:
-350g ziaren soi (taką znalazłam, proeko i wgl, więc...)
-2,1l wody
-szczypta soli
-cukier trzcinowy do smaku

Ziarna soi namaczamy (najlepiej na noc). Dobrze jest wymienić wodę co 5-6h. Następnie soję zalewamy w dużym garnku naszymi 2.1l wody i gotujemy. Gdy nasze ziarna nieco zmiękną należy je zmiksować i gotować przez 20 minut. Następnie należy odcedzić ziarna od płynu i voila! Mamy mleko sojowe, które możemy (ale nie musimy) doprawić cukrem do smaku.

P.S. To jest jedyne zdjęcie - szybko je wypiłam.
Smacznego!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarz oraz zapraszam częściej!
smacznego :)